top of page
Szukaj

Rodzicielskie podsumowanie roku.

  • mnagiec
  • 30 gru 2025
  • 2 minut(y) czytania

Rok 2025 dobiega końca. Każdy z nas, rodziców, przeżył w tym roku tysiące dramatów dnia codziennego. Począwszy od ubrania maluchowi butów rano, przez uchylanie się przed przypadkowym przedmiotem lecącym w naszą stronę, aż po wieczorne dziecięce rozprawy: „mycie się jest zupełnie niepotrzebne”. Ci, którzy mają starsze dzieci, doświadczyli długich rozmów o czasie ekranowym, przemów o przewadze nauki nad patrzeniem w przestrzeń kosmiczną i odróżnianiu tych naczyń w pokoju, które już ożyły od tych, które przecież jeszcze w pokoju mogą pozostać.

Karmimy, dbamy, pilnujemy, przypominamy, mediujemy, koimy, wspieramy, kochamy. Rodzicielstwo nie ma przycisku „off”.

Kiedy przychodzi czas na podsumowanie roku, tworzymy długie listy o tym, co mamy nadzieję zmienić. W sobie, w swoim rodzicielstwie, w dziecku. I to jest w ok. To jest w porządku, że wyznaczamy sobie jasne cele- one mówią o naszych wartościach.

Zapraszam Cię do popatrzenia na ten proces z trochę innej perspektywy. Dzisiaj nie zaproponuję klasycznej wyliczanki: „co było dla Ciebie ważne z perspektywy rodzica?”, „czego chciałbyś więcej?”. Dziś zaproponuję refleksję nad tym, jakim tonem mówisz do siebie, gdy to wszystko oceniasz? Jaki sens nadajesz wydarzeniom?

Czy mówisz do siebie językiem krytyki: „Chcę być bardziej cierpliwy/a”, „chcę być spokojniejszy/a”? Czy Twoje oczekiwania wobec siebie są realistyczne w kontekście Twojego życia? Czy plany uwzględniają fakt, że rodzicielstwo to proces, a nie stan? Skąd biorą się Twoje kryteria oceny? Czy oceniając siebie zdarza Ci się oczekiwać od siebie konsekwencji, spokoju i zasobów, które w danym momencie są po prostu niedostępne?

Nie chodzi o usprawiedliwianie wszystkiego zmęczeniem ani o rezygnację z odpowiedzialności. To, co proponuję, to zrobienie kroku w tył i zrozumienie mechanizmu, w jakim działamy oraz wdrożenie korekt, zamiast wymagania od siebie „więcej”.

Powiem Ci o pewnych paradoksach. Łagodność wobec siebie nie jest odpuszczeniem. I, uwaga, dużo więcej podarujesz dziecku będąc łagodnym i wyrozumiałym wobec siebie, niż robiąc więcej i lepiej. Dlaczego? Bo za łagodnością stoi spokój, zrównoważenie, czujna obecność, po prostu „bycie przy”. Za poprawianiem siebie – lęk, niepewność, frustracja, wypalenie.

Zatem gorąco zachęcam- poświęć chwilę na urealnienie, życzliwą ocenę, przede wszystkim doceń. Ciągłą odpowiedzialność, „niewidzialną” pracę każdego dnia, emocjonalną intensywność, którą funduje Ci rodzicielstwo, ciągłą gotowość do poszukiwania równowagi. Robiąc kolejną listę planów, zatrzymaj się na chwilę i zastanów, z jakiego miejsca to robisz. Jeśli znajdziesz w sobie ten kawałek, który myśli o Tobie ciepło, być może będzie to najbardziej wartościowa zmiana.

Dobrego rodzicielstwa na najbliższy rok <3

Pozdrawiam Cię.

 
 
 

Komentarze


bottom of page